środa, 19 stycznia 2011

moja drukarka ma humory!

Naprawdę!!!!!! Ja jej mówię, wydrukuj mi 13 stron, a ona mi nic nie chce wydrukować. Ponawiam grzecznie prośbę, to ona drukuje 5 stron, szóstą wypluwa pustą i oznajmia: error. Za chwilę dostaje kolejne polecenie: wydrukuj te pozostałe strony. Nic. Cisza. Ja się denerwuję, a ona nagle zaczyna drukować!

I ja się pytam, jak tu nie zwariować?!?!?!

Ja rozumiem, że szczęście jest kobietą. Bo zmienne.
Zgodzę się też, że prawda jest kobietą. Bo nie wolno jej bezwstydnie obnażać.
Ale żeby jeszcze drukarka była kobietą? Bo ma humory?

Tego już za wiele!

I ja się pytam, gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?!?!?!
(albo chociaż jacykolwiek?!)

Bo jak tak dalej pójdzie, to siądę przy kominku w szlafroku i zwątpię w istnienie świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz